Bagienko
Michał Dzierża nazwał to kiedyś wirtualnymi wymiotami. Teraz mała burza się rozpętała: jakieś groźby, niektórzy mówią, że tego już za wiele, a Paweł Wimmer demaskuje kasowanie komentarzy.
A ja bym chciał, żeby przy anonimowych komentarzach włączyli publikację IP. Okazałoby się, że to miejsce, które komentujący starają się wykorzystywać do własnych wojenek, a zankomitą więszkość ruchu generują pracownicy kilku firm tzw. medialnych. Okazuje się, że takie miejsce jest po prostu w tym środowisku potrzebne: kontrolowane przecieki, bezkrytyczne publikowanie komunikatów prasowych i jeszcze się można błotkiem poobrzucać. Czemu się dziwicie?
Szkoda, że w takim miejscu zdecydowało się prowadzić blogi kilka całkiem sensownych osób…
A linka do Wirtualnych Mediów celowo nie podaję – bo przecież o to w tym wszystkim chodzi.
Podoba ci się wpis, który przeczytałeś? Podziel się nim z innymi i kliknij Lubię to!

Nie zastanwawiali się pewnie, co firmują. Na propozycję zinterpretowaną jako kolejna możliwość lansowania się zareagowali euforią. Wiele stawiam na to, że szybciutko znowu ucichnie.