Iplex.pl – do kina czy na film?
Okrzyknięty szumnie pierwszym kinem internetowym Iplex.pl po fazie testów został udostępniony użytkownikom polskiego Internetu. Seanse odbywają się o określonych porach, a liczba osób oglądających jednocześnie film jest precyzyjnie ograniczona do kilkudziesięciu. Iplex.pl ma zagospodarować niszę i prezentować repertuar ambitny, nieosiągalny w multipleksach i rzadko wydawany na DVD. Trudno dostępne, niekomercyjne produkcje – grane w kinach studyjnych wielkich miast – mają zainteresować widzów z całej Polski.
W epoce, w której odbiorca (prosument) decyduje o wszystkim i rozwijają się usługi telewizji interaktywnej oraz wideo na żądanie, model przyjęty przez Iplex.pl. nie jest szczególnie innowacyjny, co wynika z szeregu ograniczeń – głównie technicznych i prawnych.
Zarządzanie platformą serwerową i rezerwacją przepustowości kosztownych łącz jest trudne, gdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć obciążenia, wynikającego ze zmiennej popularności serwisu. Widzowie, płacący za dostęp do treści mają jednak prawo oczekiwać odpowiednio wysokiego poziomu świadczonych usług i ich dostępności. Wprowadzenie limitu jednocześnie obsługiwanych użytkowników wyznacza górny poziom kosztów związanych z infrastrukturą techniczną i zabezpiecza Iplex.pl przed nadmierną liczbą klientów, których nie będzie w stanie obsłużyć. Jest to jednak rozwiązanie siermiężne. Sukces i popularność, których należy życzyć twórcom przedsięwzięcia, spowodują wzrost liczby widzów, którzy w kinie Iplex.pl się nie zmieszczą.
Jeszcze trudniejsze jest pozyskanie praw do dystrybucji filmów w Internecie. Webcasting, rozumiany jako nadawanie w Internecie treści bez możliwości bezpośredniego wpływu widza na ich dobór i czas rozpoczęcia emisji, jest polem eksploatacji budzącym znacznie mniej obaw producentów i dystrybutorów niż usługa wideo na żądanie, w której użytkownik ogląda to co chce, wtedy kiedy chce.
Brak ogólnie przyjętych definicji praw liniowych i nieliniowych oraz dobrze funkcjonujących modeli biznesowych ich eksploatacji, to obecnie główny hamulec rozwoju usług dystrybucji treści audiowizualnych w sieci. Iplex.pl dostosował model swojego działania do istniejących ograniczeń i trudności. Zaowocowało to przeniesieniem do Internetu tradycyjnego modelu kina – ze wszystkimi jego wadami, jak możliwość spóźnienia się, ryzyko braku biletów na premierę, przeoczenie najważniejszej akcji, gdy cola zbyt szybko przepłynie przez układ pokarmowy.
Oczekiwania rynku, karmionego informacjami o nadchodzącej telewizji dostępnej na każdym ekranie (także tym w kieszeni) i oferującej dowolnie wybierane przez widza treści, są bardzo wysokie. Człowiekiem roku 2006 według tygodnika Time zostałeś Ty. Ty decydujesz, co chcesz oglądać, kiedy i jak. Mamy rok 2008 i od dostawców cyfrowej rozrywki możesz oczekiwać więcej.



2 komentarzy do Iplex.pl – do kina czy na film?
Jednak trochę, zmienia się na lepsze. Wideo na żądanie i PVR, realizowany choćby przez platformy satelitarne niebawem spowszednieją…
W ogóle z tego szumu mało wynika dla przeciętnego zjadacza telewizji i netu. Marketingowcy się ścigają, kto pierwszy powie, że uruchamia telewizję… a potem długo nic. Gdy wieczorem siadam i mam ochotę na dobry film, to pozostaje mi telewizja albo DVD.