Polska blogos(y)fera publicystyczna
W ostatnich dniach Wojtek Orliński na swoim blogu opisał dość mało znaczący incydent wyborów samorządowych jako ilustrację jakości polskiej prawicy w ogóle. Można się z nim zgodzić (lub nie). Sprawa dotyczy Bogny Janke, która wystartowała w wyborach samorządowych i nie została wybrana. Jedną z przyczyn tej porażki miała być jej nieświadomość w jakim okręgu wyborczym startuje. Kampanię wyborczą prowadziła w innym okręgu niż startowała, co nazwała na swoim blogu Wyborczą grandą w Konstancinie.
Mniejsza o to, czy od osoby ubiegającej się o możliwość podejmowania decyzji w imieniu innych można wymagać ogarnięcia formalności związanych z własną kandydaturą. Wyborcy zdecydowali, shit happens.
W całej tej sprawie ciekawa jest dyskusja, która na blogach Bogny Janke i Wojtka Orlińskiego rozgorzała .
czytaj dalej ›
Nie potrzebujesz iPada, nie obejdziesz się bez niego
Po pierwszym tygodniu z iPadem jest dla mnie jasne – nie zastąpi żadnego urządzenia, którym dysponowałem dotychczas. Do pracy z dokumentami nadal niezbędny jest komputer wyposażony w większy ekran, klawiaturę, itd. iPad nie mieści się w kieszeni i nie można (w zasadzie można, ale niewygodnie) przez niego rozmawiać. Nie zastąpi smartfona. Ze wszystkim, co ma do za oferowania iPad radzimy sobie bardzo dobrze bez niego. Tyle, że iPad robi to jeszcze lepiej. A przede wszystkim kreuje potrzebę, którą (póki co) tylko sam jest w stanie zaspokoić.
czytaj dalej ›
„Biblia dziennikarstwa” a Internet
Wydawnictwo Znak wydało Biblię dziennikarstwa pod redakcją Andrzeja Skworza i Andrzeja Niziołka, a napisaną przez 66 znanych i/lub wybitnych dziennikarzy, wśród których znajdziemy między innymi: Mikołaja Kunicę, Michała Kobosko, Romana Młodkowskiego, Katarzynę Kolendę-Zaleską, Ewę Milewicz, Wojciecha Jagielskiego, Bartosza Węglarczyka, Mariusza Szczygiła, Szymona Hołownię, Beatę Pawlikowską, Roberta Makłowicza, Justynę Pochanke, Konrada Piaseckiego, Kubę Wojewódzkiego, Piotra Zarembę, Kamila Durczoka, Jerzego Baczyńskiego, Marka Raczkowskiego, Henryka Sawkę, ks. Adama Bonieckiego i Jerzego Pilcha.
Czyta się świetnie. Grono autorów znakomite.
Według Press książka pokazuje jak pracować w prasie, radiu, telewizji i Internecie(…). Czyli istnieje u nas coś takiego jak dziennikarstwo internetowe.
Moim zdaniem jest inaczej, a Biblia dziennikarstwa tego dowodzi.
Książka o Google
Książki, na zadrukowanych często w dużej liczbie stronach, zbierają i często systematyzują jakiś kawałek wiedzy. Na temat Google wydano już bardzo wiele. Sam się do tego przyłożyłem – wydana 7 lat temu Google dla praktyków była pierwszą w Polsce książką o tej wyszukiwarce. Wydaje mi się, że do dzisiaj jej reklama jest całkiem fajna:
Ale co tam książki.
Chłopaki z infographiclabs.com wykonują naprawdę niezłą robotę kondensując informacje w swoich infografikach.
czytaj dalej ›
Stieg Larsson: Trylogia Millenium
Książki Stiega Larssona rozchodzą się na świecie w dziesiątkach milionów egzemplarzy. To prawdziwy fenomen, bo autor dokonał żywota jeszcze przed publikacją pierwszej części trylogii. Ponoć papierosy i kawa w dużych ilościach pomogły i śmiertelny zawał napotkał pisarza jeszcze przed pięćdziesiątką.
Pierwszą część trylogii Stiega Larssona: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet przeczytał mi Krzysztof Gosztyła. Ponad 21-godzinny audiobook wspaniale skraca samochodową podróż z Polski do Bilbao.
Opowieść jest świetna, przesłanie dość czytelne, a sposób w jaki Gosztyła czyta nazwy szwedzkich miast i ulic jest niezwykle sympatyczny. Ponieważ główna bohaterka (Lisbeth Salander) jest hakerem, w książce nie brakuje tematów związanych z internetem i komputerami. I trzeba zauważyć, że autorowi udało się zrobić to bardzo zręcznie. Zazwyczaj tematy komputerowe w książkach sprowadzają się do łamania jakichś magicznych haseł, migoczących lampek i nierealnych opisów, które skutecznie zniechęcają osoby zapoznane z komputerowym słownictwem.
czytaj dalej ›
