Starcraft II: Wings of Liberty już jest
Są tacy, którzy w życiu tak naprawdę grali w tylko jedną grę. Grali, tzn. spędzili wieleset godzin przed ekranem zmagając się z komputerem i/lub innymi graczami (trudno nazwać graniem zrobienie kilku okrążeń w Need for Speed od kolegi). Tą grą był StarCraft, który pojawił się kilkanaście lat temu i do dzisiaj praktycznie się nie zestarzał, zachowując niezwykłą grywalność.
Gra właśnie ukazała się w nowej odsłonie – StarCraft II: Wings of Liberty.
Oczywiście można marudzić (jak niektórzy) na jej cenę, ale jeżeli dotąd Activision Blizzard zatrudniał tysiące osób (i znacznie więcej serwerów) do utrzymania sieciowej społeczności osób grających, to nie ma wątpliwości, że generowane przez graczy obciążenie przez najbliższe lata będzie nie mniejsze. Ruch wokół nowej gry i pieniądze, które na niej zarobi należąca do Vivendi Universal spółka to bardzo dobra ilustracja biznesowego potencjału cyfrowej rozrywki, a gier w szczególności.
Czy 199,- PLN na zakup najnowszego StarCrafta to dużo? Dzisiaj w Empiku przy kasie spotkałem 3 osoby – i wszyscy kupowaliśmy to samo. Biorąc po uwagę, że to moja druga gra w życiu, to chyba nieźle. Co do samej gry: już po pierwszej godzinie jestem pewien, że nie jest gorsza od swej poprzedniczki. Tylko czasu jakby mniej…
Podoba ci się wpis, który przeczytałeś? Podziel się nim z innymi i kliknij Lubię to!



Brak komentarzy do “Starcraft II: Wings of Liberty już jest”