Na prawo patrz
Powtórka utworu w sieci kablowej nie jest jego nadawaniem, za które współtwórcom utworu i wykonawcom należałoby się wynagrodzenie niezależne od honorarium autorskiego
- dzisiejsza Rzeczpospolita
Fajnie. Choć na zdrowy rozsądek, komu przyszłoby do głowy, że operator kablówki ma płacić aktorom(!) za emisję filmu z ich udziałem? Zapłacił już za możliwość emisji filmu komuś, kto wcześniej zapłacił aktorom.
Polskie prawo autorskie jest piękne. Dyskusja niedawna prowadzi to wniosku, że Andrzej Wajda powinien zapłacić za remiksowanie Pana Tadeusza.


