NaTemat w rodzinnym kontekście
Niektórzy (jak ten, ten i ten) znęcają się nad NaTemat. Że tekst o parówkach jest żenujący… Że w pierwszym tekście Kuby Wojewódzkiego jest więcej literówek niż poprawnie postawionych przecinków…

NaTemat znęca się dzisiaj nad ministrą Muchą. Tomasz Lis sam przyznawał, że rekrutując pracowników do działu Sport wyliczał im jedenastu piłkarzy pradawnej reprezentacji Polski na palcach jednej ręki (sic!), więc może Lis rozmawiać z Muchą jak fachowiec z fachowcem. Zapis rozmowy ze studia TVP trafił dzisiaj na strony serwisu.
Znam realia Telewizji Polskiej i nie sądzę, aby spółka wydająca NaTemat miała prawa do eksploatacji tego programu w Internecie. Podejrzewam, że świadomość prawna w redakcji tego serwisu nie jest wielka. Ale nie o tym…
czytaj dalej ›
Lufhansa sprzedaje, a LOT udaje
W zagranicznym internecie miałem wrażenie, że atak reklamowy linii lotniczych na polskich serwisach jest jakiś taki większy. Może byłby w tym marketingowy sens – wyjechałem, to muszę teraz jakoś wrócić. Banery promocji polskiego LOTu i niepolskiej Lufthansy można spotkać dokładnie w tych samych miejscach (nie koniecznie poświęconych turystyce):
Niestety, wrażenie, że polski przewoźnik działa w jakiś przemyślany sposób szybko mija.
czytaj dalej ›
Facebook usunął Waldemara
Nie do końca dla mnie pojęte działanie synaps kogoś w Facebooku skłoniło tego kogoś do usunięcia fan page’a Waldemara.
Wygól sobie QR code
Piłkarze angielskiej drużyny Bromley FC zagrali przeciwko Leyton Orient we fryzurach reklamujących jedną z firm bukmacherskich. Wygolili sobie QR kody zawierające link do serwisu WWW sponsora.
Tomasz Lis na Forum IAB rozczarował
Wpływ Tomasza Lisa na życie w Polsce jest bardzo duży. Nie wykluczam, że to właśnie Tomasz Lis do spółki z Angelą Merkel przesądzili o ostatecznym wyniku ostatnich wyborów. Tym bardziej zapowiadane jego wystąpienie podczas pierwszego dnia Forum IAB mogło być interesujące. Miał mówić o projekcie, w który zaangażowano „wiele milionów złotych”, i który ma być polskim odpowiednikiem Huffington Post.
Wyszło byle jak.


