Project manager – robota nie dla każdego
W interaktywnie.com poszedł tekst o pracy project managera w agencji interaktywnej.
Jak się okazuje – nie jest lekko być PM’em, a ludzie z różnych agencji wspólnie zeznają, że wymagania są wysokie:
- W nazwie stanowiska project manager szczególnie istotne jest drugie słowo. Rolą tej osoby jest zarządzanie – podejmowanie decyzji i umiejętna współpraca z zespołem, którego poszczególni członkowie w swoich specjalnościach są od niego mądrzejsi. Idealny project manager bierze odpowiedzialność za realizację całości przedsięwzięcia.
Jesteś dobrym project managerem? kariera@artegence.com
Tele wizje
W ostatnich dniach dwie polskie telewizje dokonały istotnych zmian w swych internetowych wizerunkach.
Grupa TVN upubliczniła nowe serwisy pięciu kanałów tematycznych, nad którymi pracowaliśmy w Artegence.

Parę dni później wersję beta nowego serwisu zaprezentowała Telewizja Polska. Wyczytać z niego można koniec przedsięwzięcia o nazwie iTVP – w ostatnich latach niewątpliwie lidera pod względem innowacji i zbliżania światów Internetu i telewizji.
Integracja serwisów, to niewątpliwie krok wymuszony osiągnięciem pewnego dojrzałego poziomu związanego z technologią i zdolnością prowadzenia działalności biznesowej. Po szybkiej ścieżce dynamicznego rozwoju nadchodzą czasy stabilizacji. Oby nie stagnacji.
Te dwa serwisy są nieporównywalne. Nowy serwis TVP definiuje całość działalności tej ogromnej firmy w internecie, integrując dotychczasowe serwisy korporacyjny i iTVP. TVN, oprócz uruchomionych serwisów kanałów, dysponuje wieloma innymi brandami w sieci.
Można stawiać na jedną kartę, ale pod warunkiem, że jest to as. I upewniając się wcześniej, że inni nie mają jokera.
Zobaczymy.
Nagrobek dla prasy drukowanej
Izba Wydawców Prasy ponoć zastanawia się, czy poniższa reklama jest zgodna z kodeksem etycznym Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy.

Temat opisała między innymi Gazeta Wyborcza. Ukazał się drukiem w piątek.
Tyle, że przeczytać go już można było w czwartek chwilę po 20.oo na stronach internetowych. Także w czwartek – przed wydrukowaniem tekstu! – na stronach gazety rozwinęła się dyskusja na jego temat. Czy to czegoś nie dowodzi?
Papierowe wydanie następnego dnia kupiłem wyłącznie w celach kolekcjonerskich…
Pytanie, czy więcej osób przeczytało (i jeszcze przeczyta) tekst na stronach internetowych, czy na 33 stronie wydania papierowego z dnia 9 maja 2008 NR 108.5718 pozostawiam otwarte.




Nazywam się Andrzej Szewczyk - więcej informacji