Warszawskie ZOO jest bardzo nierówne. Nowa hipopotamiarnia i rekinarium są świetne – kosztowały 23 mln złotych – ale sposób aranżacji np. akwariów słodkowodnych jest taki sobie, żeby nie powiedzieć słaby. Trochę to dziwne, bo kilkusetlitrowe zbiorniki nie wymagają milionowych inwestycji…

W lecie jednak ludzi tam sporo, a w oparach smażonych frytek i waty cukrowej spaceruje sporo osób z dziećmi i niemal zawsze z aparatem fotograficznym. Można zaobserwować scenki jak ta: małżeństwo z dzieckiem stoi przy wybiegu dla Antylopy Bongo. Odzywa się żona:
– Jak będziesz robił zdjęcia każdej kozie, to nigdy stąd nie wyjdziemy!

Tygrys

Hipopotam

zebra

Spotkać także można szeroko rozumianą rodziną Waldemara. Choć z rodziną Waldemar wychodzi dobrze tylko na zdjęciu.
Rodzina Waldemara

Podziel się ze znajomymi:
  •  
  •  
  •  
  •