Wielu Norwegów ma domy w Hiszpanii, ale Półwysep Iberyjski jest strefą czerwoną – nie można z niej wrócić bez kwarantanny. Moda na turystyką lokalną zapanowała więc także w Norwegii i i zamiast Costa del Dol poddani króla Haralda odwiedzają Preikestolen. Coś jakby nasz Giewont, Władysławowo.
Widok z Preikestolen
Preikestolen

Pulpit Rock, Ambona, jak zwał, tak zwał. 604 metry nad poziomem morza. To morze jest w sumie o krok, więc wysokości względna i bezwględna tutaj znaczą to samo. Ściana ma chyba nawet ujemny kąt, więc jej z góry nie widać. Z całą pewnością nie jest to miejsce dla osób z lękiem przestrzeni. Natomiast wysokości szczególnie się nie doświadcza. Wiadomo, że w dole jest Lysefjorden na poziomie morza, ale trzeba poczekać na przepływający poniżej prom lub inną łajbę, by poczuć perspektywę i przekonać się, że w dół jest naprawdę daleko.
Jak większość tego typu miejsc w Norwegii, szlak i Pultpit Rock nie są w jakiś szczególny sposób zabezpieczone. Choć nie ma tutaj żadnych barierek, a wiele osób jest w stanie sporo zaryzykować, aby opuścić to miejsce ze zdjęciem z nogami nad spektakularną przepaścią, w ostatnim dziesięcioleciu zdarzył się tutaj tylko jeden wypadek śmiertelny.

Pulpit Rock
Preikestolen

Wcześnie rano na szlaku pustawo. Gdy schodzimy w okolicach dziewiątej, robi się tłoczno. Będą się później ustawiać w kolejce, żeby sobie cyknąć foteczkę na narożniku.
Skała Preikestolen
Widok z Preikestolen

Przed samą skałą Preikestolen znak informuje o zakazie biwakowania i latania dronami. W wielu malowniczych miejscach na szlaku można zauważyć rozbite na noc kolorowe namioty. Na samej skale także słychać charakterystyczny dźwięk silników drona.
Szlak na Preikestolen
Preikestolen - zakaz latania dronami

Norwegia – podróż w czasie pandemii 2020:

  • podróż zaczynamy promem z Kilonii do Oslo,
  • skąd kierujemy się prosto do miejscowości Lysebotn i fiord Lysefjorden,
  • a potem ten sam fiord podziwiamy po wejściu na Preikestolen.
  • Z miasteczka Odda podchodzimy pod język Buerbreen niebieskiego lodowca Folgefonna
  • i dalej jedziemy na północ malowniczą Sognefjellsvegen, Narodową Drogą Turystyczną nr 55.
  • Autostrada Arktyczna E6 prowadzi nas przez koło podbiegunowe dalej na północ,
  • i trafiamy kamperem na Lofoty.
  • W Lillehammer zwiedzamy obiekty olimpijskie.
  • Wszędzie, gdzie można, stawiamy na latanie dronem w Norwegii.
  • Podziel się ze znajomymi:
    •  
    • 3
    •  
    •